Header Background Image
    Rzeczywistość to ta część wyobraźni, co do której wszyscy się zgadzamy.

    56 Results in the "Opowiadania" category


    • Rozdział 14 – Cień Kruka Cover
      by Vicky Tatiana Dawno już nie czuła się tak podekscytowana! Jej starszy, ukochany brat wracał do domu na święta i przywoził ze sobą dziewczynę! Na dodatek taką, której wybór w pełni akceptowała ich nadmiernie wymagająca matka. Nie mogła się doczekać kiedy wreszcie ją pozna! Żałowała trochę, że nie może uczęszczać do Akademii Królewskiej wraz z Cameronem. Wystarczyłoby tylko, gdyby urodziła się kilka miesięcy wcześniej lub on kilka miesięcy później… Najmłodsi uczniowie…
    • Rozdział 13 – Cień Kruka Cover
      by Vicky Kruk Spodziewał się zajęć integracyjnych, ale nie wiedział, że pojawią się tak szybko. Zdecydowanie wolał zdrową rywalizację niż użeranie się z zadufanymi w sobie, bogatymi dzieciakami, które, gdyby nie fortuny ich rodziców, w życiu nie znalazłyby się w Akademii. Niestety jednak w przyszłości musieli ze sobą współpracować, niezależnie od tego, jak niechętnie by to robili. Siedem drużyn Obrońców i trzy drużyny Asasynów. Nie minął nawet semestr, a już odpadły dwie pełne…
    • Rozdział 11 – Włoskie lato bez planu Cover
      by Vicky Czuję się jak przeklęta idiotka. Nie mam pojęcia, dlaczego mu zaufałam. Pieprzony dupek! Do oczu napływają mi niechciane łzy. Serce rozpada się na drobne kawałki. Matteo idzie deptakiem przy plaży, trzymając na rękach niespełna roczne dziecko. Obok niego, pchając pusty wózek, idzie prześliczna, ciemnowłosa dziewczyna. Mówi coś, uśmiechając się do niego. Starałam się nie wierzyć w plotki na jego temat, ale teraz miałam czarno na białym dowód na to, że były prawdziwe i wcale…
    • Rozdział 10 – Włoskie lato bez planu Cover
      by Vicky Budzę się. Przez chwilę leżę nieruchomo, wpatrując się w sufit, i próbuję odtworzyć wczorajszy wieczór krok po kroku. W głowie wciąż mam obraz Matteo stojącego zbyt blisko, moje wahanie, potem decyzję, której nawet nie potrafię ubrać w sensowne zdanie, bo brzmiałoby jak kiepska wymówka. Zerkam na ekran telefonu i ogarnia mnie czysta euforia. Wiadomość od Matteo, z którym poprzedniego dnia wymieniliśmy się numerami.  „Masz ochotę się dzisiaj spotkać?” brzmi pytanie, które…
    • Rozdział 18 – Serce Czarnej Wieży Cover
      by Vicky Effie, dzień sześćdziesiąty siódmy Wieża dalej nie przestała się gniewać. Tylko magowie, którzy mi pomogli odzyskali swoje dawne pokoje. Natomiast Raven nie miał ochoty na konfrontację i po prostu wszystkich unikał, nie dotyczyło to jednak mnie i Scarlett. Smoczyca rozpływała się z dumy, kiedy ją pochwalił, a ja byłam pewna, że rzuciłaby się za nim w otchłań piekieł, gdyby zaszła taka potrzeba. Po południu wyszłam do miasteczka w poszukiwaniu Aedana. Scarlett oczywiście…
    • Rozdział 16 – Serce Czarnej Wieży Cover
      by Vicky Effie, dzień pięćdziesiąty Siedziałam w towarzystwie Aedana na kocu, w jednym z wiecznie zielonych, magicznych ogrodów, znajdujących się w miasteczku, które okalało Wieżę. Po tym, jak chłopak mnie pocałował, nie potrafiłam już czuć się przy nim tak swobodnie, jak do tej pory. Nie byłam również pewna, jak wytłumaczyć mu swoje uczucia względem Ravena, bez robienia z siebie kompletnej idiotki — w końcu czarodziej bez wahania zaprowadził mnie do Wieży, która mogła mnie zabić,…
    • Rozdział 15 – Serce Czarnej Wieży Cover
      by Vicky Effie Siedziałam przy jednym z komputerów, szybko orientując się, jak działa ich system. Różnił się od tego, który znałam, ale nie były to jakieś diametralne różnice. Dziewczynki, coraz bardziej ośmielone, co jakiś czas podchodziły i wypytywały mnie o magię, Ravena i naszą wspólną historię. Chciały wiedzieć, jak się poznaliśmy i w jaki sposób spędzamy czas. Były zachwycone, gdy dowiedziały się, że to Raven uczy mnie magii. Z zapartym tchem chłonęły każdy szczegół,…
    • Rozdział 13 – Serce Czarnej Wieży Cover
      by Vicky Rozdział Trzynasty Effie, dzień trzydziesty dziewiąty Zdziwiło mnie, że rankiem Raven sam zabrał mnie do Christophera. Pokój młodego czarodzieja wyglądał jak komnata w średniowiecznym zamku. Surowy, szary kamień ozdobiony kolorowymi draperiami, szerokie łoże z baldachimem, regały na książki i antyczne biurko. Uznałam, że idealnie oddaje jego charakter.  Siedzieliśmy na przysuniętej do łóżka otomanie. Christopher trzymał moją rękę i przypatrywał się jej w skupieniu. Raven…
    • Rozdział 11 – Serce Czarnej Wieży Cover
      by Vicky Effie, dzień trzydziesty czwarty Jechaliśmy główną ulicą, kiedy przed gospodą zobaczyłam zsiadające z wierzchowców, znajome sylwetki. Popędziłam konia, by jak najszybciej znaleźć się przy nich.  - Deamon, Sol, jesteście! - ucieszyłam się zwinnie zeskakując z siodła. - Jak minęła wam podróż?  - Wasza wysokość - dygnęła przede mną spłoszona dziewczyna, a Deamon uśmiechnął się szeroko. - Bez większych przeszkód - oznajmił pogodnie - i mieliśmy wreszcie trochę czasu…
    • Rozdział 10 – Serce Czarnej Wieży Cover
      by Vicky Effie, dzień trzydziesty drugi Byłam przekonana, że bardzo cieszyłabym się jazdą wierzchem na pięknej, karej klaczy o wdzięcznym imieniu Kalla, którą już zdążyłam bardzo polubić, gdyby nie gęsta atmosfera, jaka od rana otaczała moich towarzyszy podróży. Christopher sprawiał wrażenie czymś mocno urażonego. Raven jechał milczący i ponury, trzymając się parę metrów za pozostałymi, mimo że jego czarny ogier wyraźnie nie był z tego stanu rzeczy zadowolony. Andre i Aedan cicho o…
    Note