Rozdziały
-
Lucas Krew starszego księcia wciąż paruje na ostrzu miecza Ashera. Stoję kilka kroków za nim na wzgórzu zasłanym ciałami. Nasza armia wygrała. Zmiażdżyliśmy siły jego brata w niecałe trzy godziny. Jednak zwycięstwo ma gorzki smak. Wiem, że to dopiero początek. Najtrudniejsza walka wciąż przed nami — o sam imperialny pałac. Książę Asher stoi nieruchomo, patrząc na martwe ciało brata. Twarz ma zimną, ale ja znam go zbyt dobrze. Widzę napięcie w jego ramionach, widzę, jak…-
200,2 K • Completed
-
-
Rozdział Trzynasty Effie, dzień trzydziesty dziewiąty Zdziwiło mnie, że rankiem Raven sam zabrał mnie do Christophera. Pokój młodego czarodzieja wyglądał jak komnata w średniowiecznym zamku. Surowy, szary kamień ozdobiony kolorowymi draperiami, szerokie łoże z baldachimem, regały na książki i antyczne biurko. Uznałam, że idealnie oddaje jego charakter. Siedzieliśmy na przysuniętej do łóżka otomanie. Christopher trzymał moją rękę i przypatrywał się jej w skupieniu. Raven…-
52,4 K • Ongoing
-
-
Niezasłużona kara Ellie Tego dnia padało. Nie był to jednak zwykły deszcz, a prawdziwe oberwanie chmury, które bębniło o szyby i zamieniało ogród w szarą, rozmokłą mgłę. Wyszłam z pokoju dopiero późnym popołudniem. Byłam zbyt zażenowana, żeby pokazać się wcześniej. Wystarczyło mi wyobrażenie, że całe skrzydło gościnne już wie, w jakim układzie spędziłam noc. Ku mojemu zaskoczeniu przed wejściem do połączonej z salonem jadalni natknęłam się na Selenę. Plątała…-
60,9 K • Ongoing
-
-
Wilki zabierają nas do hotelu na jednej z mniejszych wysp, gdzie czekają Julia i Melissa. Ledwo wchodzimy do środka, a ja już czuję, jak cała euforia z pobytu w lagunie spływa ze mnie razem z piaskiem i solą. Powinnam być wdzięczna, że żyję, Arsen uratował mi tyłek, wilki rozszarpały łowców na strzępy… a zamiast tego marudzę w duchu, bo zamiast wracać prosto do Dworu Orchidei, gdzie pnącza same robią mi herbatę, mamy jeszcze „wykonać szkolny projekt”. Akademia najwyraźniej…-
40,5 K • Ongoing
-
-
Kruk Co ona tu do licha robiła?! W jaki sposób znalazła się w jego mieszkaniu?! Siedziała na jego kanapie i jak gdyby nigdy nic grała na konsoli. — Jak się tu dostałaś?! - warknął na nią. — Jestem na liście gości — odpowiedziała patrząc mu w oczy. — Przekupiłaś kogoś, żeby tu wejść? — spytał nieufnie. Dziewczyna westchnęła. Zastopowała grę i odłożyła pada. — Nie wiem dlaczego tego nie pamiętasz, ale naprawdę byliśmy razem — odezwała się pewnym…-
148,0 K • Ongoing
-
-
Lilien Nie mam pojęcia, jak to się stało. Naprawdę nie wiem. W głowie mam pustkę, jakby ktoś na chwilę wyłączył mi myślenie. Jeszcze przed chwilą się kłóciliśmy, a teraz siedzę na szerokim biurku Ashera, ze spódnicą podciągniętą wysoko, a moje nogi mocno oplatają biodra Maela. On stoi między nimi i mnie całuje. Mocno. Głęboko. Zaborczo. Tak, jakby od dawna tylko na to czekał i właśnie dostał pozwolenie, którego nikt mu nie dawał. Jego dłoń wsuwa się pod spódnicę,…-
200,2 K • Completed
-
-
Asher Kładę się na łóżku, obok Cassiana. W tym momencie cholernie mu zazdroszczę, bo jako jedyny może być przy niej… choć oczywiście nie tak jakby chciał. — Opowiedz mi co robi — proszę. Cassian podpiera głowę na łokciu i patrzy na mnie. Ma nieszczęśliwy wyraz twarzy. — Nie chcesz tego wiedzieć — wzdycha. Wiem, co ma na myśli, bo mimo słabnącej więzi i tak czuję ból. Doskonale zdaję sobie sprawę, że jest teraz blisko Maela. Być może ten skurwiel trzyma ją…-
200,2 K • Completed
-
-
Lilien W penthousie panuje cisza, która dotyka mnie bardziej niż jakikolwiek krzyk. Właśnie zamknęłam drzwi do gościnnego pokoju, w którym ułożyłam Ettiego do snu. Zasnął głęboko, zmęczony płaczem, z magicznym smokiem przyciśniętym do piersi i moją bluzą owiniętą wokół ramion, jakby to była ostatnia rzecz, która pachnie domem. Tym, którego już nie ma. Wracam do salonu boso, bo buty zostawiłam w przedpokoju razem z krwią, która wciąż klei mi się do skóry pod…-
200,2 K • Completed
-
-
Kruk Spodziewał się zajęć integracyjnych, ale nie wiedział, że pojawią się tak szybko. Zdecydowanie wolał zdrową rywalizację niż użeranie się z zadufanymi w sobie, bogatymi dzieciakami, które, gdyby nie fortuny ich rodziców, w życiu nie znalazłyby się w Akademii. Niestety jednak w przyszłości musieli ze sobą współpracować, niezależnie od tego, jak niechętnie by to robili. Siedem drużyn Obrońców i trzy drużyny Asasynów. Nie minął nawet semestr, a już odpadły dwie pełne…-
148,0 K • Ongoing
-
-
Effie, dzień trzydziesty ósmy Przewróciłam się na trawę, a Aedan upadł na mnie. Mimo tylu godzin ćwiczeń wciąż byłam beznadziejna w walce wręcz i jakiejkolwiek samoobronie! Pocieszałam się, że przynajmniej z magią idzie mi coraz lepiej. Czułam, jak ciało chłopaka wibruje od śmiechu, którego nie potrafił powstrzymać. - Zejdź ze mnie! - rozkazałam nieco urażona. - Potrafię to zrobić, powtarzamy. - Nie - Aedan przesunął się tak, że znalazł się bezpośrednio nade mną.…-
52,4 K • Ongoing
-
- Previous 1 … 17 18 19 … 25 Next