Prolog – Serce Czarnej Wieży
by Vicky
To był już koniec, a ja zamiast smutku czułam wyłącznie ulgę. Tego wieczoru, bajecznie pijana, tańczyłam na plaży do utraty tchu. Potem, w pustym o tej porze roku, nadmorskim mieszkaniu moich rodziców, zasnęłam, żeby już nigdy więcej się nie obudzić.